Kiruna - górnicze miasteczko, które się przeprowadza


Pamiętacie scenę z filmu Stanisława Barei „Poszukiwany, poszukiwana”, w której dyrektor Jerzy Dobrowolski stojąc nad makietą zabudowy nowego osiedla przestawia wieżowiec w miejsce jeziora, a jezioro przesuwa w inne miejsce? Abstrakcja? Nie do końca – podobne rzeczy dzieją się naprawdę!


W Kirunie, najdalej na północ wysuniętym mieście w szwedzkiej części Laponii, trwa od kilku lat jedno z najbardziej wymagających przedsięwzięć związanych z kształtowaniem przestrzeni miejskiej na świecie – centrum miasta jest przenoszone o całe 3 kilometry. W wyniku wydobycia rudy żelaza w pobliskiej kopalni, która jest nota bene największą podziemną kopalnią tego surowca na świecie, doszło do naruszenia stabilności terenów, na których stoi centralna część Kiruny. Z każdym rokiem miasto stopniowo się zapada. Jednak zamiast zamknąć kopalnię, jej operator, przedsiębiorstwo LKAB, które jest w całkowitej własności państwa, oraz rząd Szwecji zaproponowały utrzymanie wydobycia i przesunięcie miasta kawałek dalej. Kiruńska kopalnia ma bowiem strategiczne znaczenie dla szwedzkiego przemysłu, a wręcz jest motorem napędowym industrializacji całej Skandynawii. Tutejsza ruda żelaza zaliczana jest do najlepszych jakościowo na świecie (jest to tzw. magnetyt).

Góra Kiirunavaara, wewnętrz której działa kopalnia rudy żelaza 

Paradoksalnie 18-tysięczna Kiruna zawdzięcza swoje istnienie kopalni – została założona w 1900 r. jako osada górnicza. Do tego czasu jedynymi mieszkańcami tych ziem byli Samowie, rdzenny koczowniczy lud, żyjący z hodowli reniferów, polowania i rybołówstwa. Po wybudowaniu miasta i rozpoczęciu eksploatacji rudy żelaza Samowie zostali zepchnięci ze swoich terenów pasterskich. Teraz podobny los czeka 1/3 mieszkańców Kiruny, którzy są zmuszeni do przeprowadzki. Znaczna część miejscowych popiera jednak tę trudną decyzję, gdyż kopalnia daje pracę wielu osobom w regionie.


Rzeźba Sama w Kirunie

Około 1100 budynków w Kirunie ma zostać wyburzonych, a ich właściciele mogą otrzymać odszkodowanie w wysokości 125% wartości rynkowej nieruchomości albo przyjąć nową nieruchomość w innej części Kiruny. Budynki, które zostały uznane za ważne dla dziedzictwa kulturowego, maja być stopniowo przenoszone w nowe lokalizacje. Część z nich zostanie przewieziona w całości na specjalnych mobilnych platformach, inne zostaną rozebrane i złożone kawałek po kawałku w nowym miejscu, jak na przykład kiruński kościół. Koszty całej operacji są szacowane na ponad 2 miliardy dolarów i pokryje je LKAB. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem relokacja wraz z budową nowego centrum Kiruny mają zakończyć się do 2035 roku.

Za kilka lat Kiruna będzie zupełnie innym miastem – zmieni się jej wygląd, ale zmienią się też jej mieszkańcy. Marzyliśmy o tym, żeby zdążyć poznać miasto przed jego całkowitą transformacją, poczuć jego obecny charakter. To marzenie udało nam się spełnić podczas naszej tegorocznej zimowej wyprawy do szwedzkiej Laponii.

Samo miasto jak i okolica Kiruny mają dużo do zaoferowania. Każdego roku przybywają tu tysiące turystów, aby obcować z przyrodą – latem wędkować, pływać po okolicznych jeziorach i rzekach, wędrować po górach, lasach i parkach narodowych, a zimą, w czasie nocy polarnej, podziwiać zorze, udać się na przejażdżkę skuterem śnieżnym lub psim zaprzęgiem albo poszusować na nartach na stoku w Kirunie.

Zorza polarna - marzenie wszystkich odwiedzający tereny za kołem podbiegunowym

ATRAKCJE W KIRUNIE


Chcielibyście odwiedzić Kirunę? Sprawdźcie, co warto zobaczyć w tym osobliwym miasteczku za szwedzkim kołem podbiegunowym:

KOŚCIÓŁ

Kiruński kościół póki co stoi jeszcze w starym centrum miasta, na niewielkim wzgórzu. Już z daleka rzuca się w oczy ze względu na charakterystyczny kształt, wzorowany na tradycyjnym samskim namiocie - lavvu, jak i intensywny kolor czerwieni faluńskiej. Kościół pochodzi z 1912 roku i w całości zbudowany jest z drewna, a dach kryty jest gontem. Wnętrze kościoła jest bardzo szwedzkie, proste ale urokliwe. W przeprowadzonym w 2001 roku głosowaniu kościół w Kirunie zyskał miano najpiękniejszego budynku w Szwecji.

Kościół w Kirunie
Kościół w Kirunie

SAMEGÅRDEN

Samegården to hotel, centrum kulturalne i muzeum Samów w jednym. Samo muzeum jest niewielkie - mieści wszystkie artefakty na jednej sali, jednak jego zbiory pozwalają zapoznać się z historią i tradycjami ludu Samów.

Muzeum Samów w Kirunie
Muzeum Samów w Kirunie
Muzeum Samów w Kirunie

SKLEP CARL WENNBERG

Slep Carl Wennberg jest najstarszym w Kirunie sklepem oferującym rzemiosło Samów. Od 1907 roku istnieje nieprzerwanie w tej samej lokalizacji, jednak już wkrótce, będzie musiał się przenieść do nowej części miasta. Czy zachowa swój dotychczasowy klimat pomimo przeprowadzki? Warto zajrzeć tu na chwilę, nawet jeśli nie planujecie robić zakupów. Sklep oferuje m.in. piękną biżuterię, tradycyjne samskie noże, guksi (rodzaj kubka wykonany z drewna brzozowego), skóry oraz wyroby z poroża renifera czy też wełniane elementy garderoby.
 
Fasada najstarszego sklepu oferującego rzemiosło Samów

W witrynie tradycyjne wyroby Samów

Tradycyjne wyroby Samów

KOPALNIA LKAAB

Będąc w Kirunie trzeba koniecznie odwiedzić największą podziemną kopalnię rudy żelaza. Można ją zwiedzić tylko i wyłącznie z przewodnikiem. Dostępność wycieczek anglojęzycznych warto sprawdzić wcześniej na stronie centrum turystycznego (link), przez które można również dokonać rezerwacji. Z centrum Kiruny do kopalni dojeżdża się autobusem i wjeżdża bezpośrednio pod ziemię na głębokość 540 metrów, gdzie znajduje się olbrzymie podziemne muzeum. Wszyscy otrzymują kaski ochronne, a następnie przewodnik oprowadza grupę po kopalnianych korytarzach, które zostały zaadoptowane dla potrzeb turystów. Podczas spaceru można usłyszeć historię powstania kopalni oraz dramatu miasta, związanego ze skutkami przemysłu wydobywczego, poznać fakty na temat wydobycia rudy żelaza na północy Szwecji i procesu produkcji żelaza. Wielką atrakcję, szczególnie dla dzieci, stanowią oryginalne urządzenia wydobywcze, które mija się po drodze. Na pamiątkę odwiedzin każdy może zabrać ze sobą woreczek z magnetytem z kiruńskiej kopalni.

Wewnątrz kopalni LKAB
Oryginalne maszyny wydobywcze w kopalni rudy żelaza
Na pamiątkę można zabrać woreczek z magnetytem

JUKKASJÄRVI – WIZYTA W KRAINIE LODU I SAMÓW

Jeśli starczy Wam czasu, pojedźcie również do odległego o 18-kilometrów Jukkasjärvi. Można tam dostać się dosyć szybko i komfortowo autobusem z Kiruny, a więc samochód nie jest niezbędny. Tu czeka kilka kolejnych atrakcji:

NUTTI SAMI SIIDA

Nutti Sami Siida to muzeum kultury Samów pod gołym niebem. Można w nim zobaczyć jak wyglądało ich obozowisko, w jakich domkach i szałasach mieszkali, jakiego wyposażenia używali, a także tradycyjną odzież, którą Samowie noszą do dziś. Skansen można zwiedzić samemu lub z przewodnikiem. Warto wybrać tę drugą opcję, ponieważ od przewodnika usłyszycie ciekawe historie o pochodzeniu Samów, ich dawnych wierzeniach, a także różnych aspektach życia codziennego. Muzeum uzupełnia kawiarnia, gdzie można spróbować tradycyjnych samskich dań przygotowywanych na ogniu oraz sklep z pamiątkami. Oprócz tego jest jeszcze zagroda z reniferami. Przy wejściu do muzeum można zakupić torebkę z mchem, a następnie wejść do zagrody i nakarmić renifery. Póki wyczuwają, że jest szansa na posiłek, wszystkie rzucają się w stronę potencjalnego karmiciela. Później tracą zainteresowanie i można się im w spokoju przyjrzeć. Nie wiem, czy wiecie, ale każdy renifer jest inny ;)


Skansen-museum Samów
Skansen-museum Samów
Tradycyjne obuwie Samów
Tradycyjna odzież Samów
Karmienie reniferów
Każdy renifer jest inny
Kawiarnia, w której można spróbować tradycyjnych samskich dań

KOŚCIÓŁ

Kościół w Jukkasjärvi jest najstarszym drewnianym kościołem w szwedzkiej części Laponii - wybudowany został w 1608 roku. Ciekawostką jest dekoracja wnętrza – malowidła oparte na motywach lapońskich. Charakterystyczne są również organy kościelne, które stworzone zostały z brzozowego drewna i rogów renifera.

Kościół w Jukkasjärvi
Kościół w Jukkasjärvi

ICE HOTEL

Lodowy hotel w Jukkasjärvi to obiekt jedyny w swoim rodzaju – co roku, już od 29 lat, powstaje jego nowa edycja! Hotel oferuje turystom 55 lodowych pokoi, które są prawdziwymi dziełami sztuki. Znajduje się w nim również Icebar, gdzie można się napić wyskokowych drinków z lodowych szklanek i kieliszków, a nawet kaplica, w której można wziąć ślub! ICE HOTEL figuruje w Księdze Rekordów Guinessa jako największe igloo świata. Więcej na temat lodowego hotelu w Jukkasjärvi znajdziecie w osobnym poście TUTAJ.

ICE HOTEL
Jeden  z pokoi w lodowym hotelu
Jeden  z pokoi w lodowym hotelu

POŻYCZ AUTO I RUSZAJ DALEJ! 

Chcecie zobaczyć jeszcze więcej na szwedzkiej północy? Wypożyczcie samochód w jednej z kilku wypożyczalni w Kirunie i wybierzcie się do Abisko (ok. 100 km od Kiruny w kierunku Narviku w Norwegii). Abisko leży nad jeziorem Torneträsk, tuż przy Parku Narodowym Abisko. W ciągu dnia warto udać się na trekking jedną z licznych wytyczonych tras, pośród malowniczych kanionów i gór, a wieczorem wjechać na punkt widokowy w obserwatorium Aurora Sky Station, reklamującym się jako jedno z najlepszych na świecie miejsc do obserwowania zorzy polarnej. Naukowcy znaleźli tu “niebieską dziurę”, kawałek nieba, który ponoć zawsze jest bezchmurny. Na własnej skórze przekonaliśmy się, że nie do końca tak jest i nie w każdym przypadku udaje się upolować stąd zorzę ;) Nam się udało zobaczyć zorzę dopiero kilka dni później, w zupełnie innym miejscu.

Początek wszystkich szlaków w Parku Narodowym Abisko
Kanion w Parku Narodowym Abisko
Kanion w Parku Narodowym Abisko
Na szlaku w Parku Narodowym Abisko
Aurora Sky Station
Aurora Sky Station

Warto również udać się do Nikkaluokty (70 km na południowy wschód od Kiruny). To unikalna szansa na spotkanie z łosiami, które często są widywane w tym rejonie. Czasami można spotkać pokaźne stadko, my widzieliśmy zaledwie dwa. Nikkaluokta to wieś zamieszkała przez 10 rodzin, malowniczo położona pośród Gór Skandynawskich i baza wypadowa na Kebnekaise – najwyższy szczyt Szwecji. Do zdobycia szczytu należy się odpowiednio przygotować, bo chociaż ma on zaledwie 2104 m n.p.m. (jego wysokość waha się, w zależności od pokrywy lodowej pokrywającej wierzchołek góry), należy do trudnych technicznie. My zostawiliśmy go sobie na inną okazję i podziwialiśmy go tylko z daleka ;)

Góry Skandynawskie wokół Nikkaluokty
Góry Skandynawskie z Kebnekaise - najwyższym szczytem Szwecji

Nieco bliżej Kiruny, ok. 45 kilometrów na wchód, położone z dala od zamieszkałych miejscowości, znajduje się Centrum Kosmiczne Esrange. Jest to jedyne w Europie cywilne centrum kosmiczne. Zajmuje się ono wystrzeliwaniem satelitów badawczych, ich bieżącą obsługą, transferem danych pomiędzy różnymi państwami oraz obsługą balonów badawczych. Turyści mogą odwiedzić bezzałogowe centrum dla zwiedzających, gdzie czeka specjalnie przygotowana ekspozycja, która w przystępny sposób przybliża zagadnienia szerokiej i różnorodnej działalności realizowanej w Esrange.

Esrange Space Center
Esrange Space Center
Esrange Visitor Center
Esrange Visitor Center

34 komentarze:

  1. Muszę przyznać, że zdjęcia zrobiły na mnie niesamowite wrażenie.
    Jest tyle pięknych miejsc, które są warte odkrycia, a dzięki Wam je odkrywam.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow ale super miejsce, aż się chcce tam osobiście pojechać

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne widoki, aż dech zapiera 😄😉👍

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe miejsce. Zwłaszcza te piękne i surowe oblicze Laponii robi ogromne wrażenie ����

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za spektakularne miejsce. I pomyśleć, ze tylko 18 tys mieszkańców!

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie klimaty mnie zachwycają, bliskie mojemu sercu, zawsze jestem na nie gotowa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie jakby przenosiło się w świat magii, zimnej, ale jakże zachwycającej. :)

      Usuń
  7. Uwielbiam renifery! Jestem całkowicie nimi zauroczona po spotkaniu w Norwegii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, ale tam ładnie. Bardzo fajne miejsce na wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja o tym mieście troszkę już wiem. A wiem o tym mieście, z serialu który był emitowanym w polskiej telewizji. Tytuł to "Midnight Sun". Bardzo interesująco pokazywał konflikt między Samami a Szwedami. Ale bardzo interesujący jest Twój post.

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś pięknego, przyznam się szczerze że pierwszy raz o nim przeczytałam. Super!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Warto poznawać różne kultury :) Chętnie zobaczyłabym na żywo zorzę polarną.

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurcze, to naprawdę mega ciekawe. Nigdy nie słyszałam o tej miejscowości, ale na zdjęciach wydaje się niesamowicie klimatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka lat temu mialam tam byc, ale uwaga, piorun uderzyl mi w dom i musialam zostac z fachowcami ogarniac cala elektronike. I teraz mi znowu smutno jak patrze jak tam pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne widoki !
    Trudno jest sobie wyobrazić "przenoszenie " centrum miasta :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne miejsce. Podróż do niego daje tyle niezapomnianych wrażeń, że gdybym tylko mogła to już jutro bym się tam wybrała. Badawcza Stacja Kosmiczna musi być niezwykle ciekawym obiektem dla turystów. Cieszę się, że pomimo trudności władze znajdują rozwiązanie, by zachować to miasteczko. Z pewnością daje wiele radości odwiedzającym go ludziom a mieszkańcom powód do dumy z jego niezwykłych walorów. Szkoda tylko, że transformacja, o której wspominasz z pewnością zmieni jego klimat i naturalny urok. Zdjęcia będą ponadczasową pamiątka. Zazdroszczę tak wspaniałej wyprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno po zakończeniu całego procesu będzie to zupełnie inne miasto. Transformacja zmienia również ludzi - ich przyzwyczajenia, relacje sąsiedzkie, tradycje... Coś na zawsze Zostanie utracone

      Usuń
  16. Fantastyczna podróż a widoki jeszcze ładniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miejsce magiczne, wspaniale zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta zorza jest cudna :D Chociaż to nie miejsce dla mnie, preferuję te bardziej cieplejsze klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Magiczne miejsce. Dziękuję za tę niezwykłą podróż.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lodowy hotel, zdecydowanie skradł moje serce, pięknie tam

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeniesienie całego centrum to nie lada logistycznie wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubię zimy, ale z ogromną chęcią wybrała bym się na taką wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne miejsce. Warto pojechać polować na zorzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. O jacie! Zorza! Renifery! Jak tam jest pięknie!
    Od zawsze marzę żeby się wybrać na Biegun! :D Podziwiam, super! :D

    https://turystawlaczkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Do tej pory Kirunę kojarzyłam z książek Asy Larsson, a tu proszę okazuje się, że to piękne miasteczko :) Ma swój niepowtarzalny klimat i to widać na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i Twój komentarz!