Darłowo – królewskie miasto z klimatem

Pobyt nad polskim morzem większości osób kojarzy się z wakacjami. Dla mnie wyjazd na Pomorze to powrót do domu.

17 lat temu zostałam Poznanianką z wyboru, ale mój pierwszy dom znajduje się właśnie nad morzem, w Darłowie. Tu dorastałam, chodziłam do szkoły podstawowej, wracałam na weekendy po tygodniowej nauce w koszalińskim liceum, tu wciąż czekają na mnie bliscy i z utęsknieniem wypatrują każdego mojego przyjazdu.

Z tym niewielkim, siedemnastotysięcznym miasteczkiem wiąże się mnóstwo moich wspomnień – wspaniałych, do których wracam myślami z nostalgią, ale też smutnych, związanych z przemijaniem. Kiedyś doskonale znałam wszystkie zakamarki tego miasta, a dziś, trochę jak turysta, na każdym kroku odkrywam coś nowego, zaskakującego.

Byliście już w Darłowie? Jeśli mieliście okazję odwiedzić to nadmorskie miasteczko, być może spojrzycie na nie z trochę innej perspektywy, a jeśli jeszcze się zdążyliście tam dotrzeć, pokażę Wam, co ciekawego Darłowo ma do zaoferowania – nie tylko latem! Warto tu przyjechać o każdej porze roku.


W czasie lata Darłowo tętni życiem, przyciąga turystów i mieszkańców okolic licznymi imprezami, takimi jak festiwal Media i Sztuka, festiwal filmów skandynawskich, festiwal muzyczny Reggaenwalde czy też Międzynarodowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych. Jesienią plaże i ścieżki pustoszeją - można w spokoju usiąść na balkonie kawiarni hotelu Apollo w Darłówku (nadmorska dzielnica Darłowa) i zapatrzeć się na wzburzone morze. Zimą rzadko można spotkać tu śnieg, ale za to w czasie nadmorskiego spaceru spotkamy łabędzie, a być może po sztormowej pogodzie znajdziemy nawet bursztyn. Wiosną restauratorzy po kilkumiesięcznej przerwie odkurzają krzesła i stoliki dla pierwszych turystów, a w ludziach budzi się na nowo życiowa energia, gdy mogą zaszyć się w jakimś zacisznym, bezwietrznym kącie i wystawić buzie na pierwsze ciepłe słoneczne promienie.


Ślady z zamierzchłych czasów

Darłowo jest jednym z najstarszych miast Pomorza Środkowego. Zachowały się tu ślady średniowiecznego układu urbanistycznego oraz liczne zabytki. Są one rozsiane po całym mieście - wszystkie jednak znajdują się w zasięgu kilkunastu minut drogi spacerem. Wędrówkę warto rozpocząć od rynku – placu Tadeusza Kościuszki, otoczonego barokowo-klasycystycznymi kamieniczkami z XVIII/XIX w. Przy rynku usytuowany jest renesansowo – barokowy ratusz z XVIII w. oraz pomnik rybaka z fontanną.


Tuż obok znajduje się najstarszy zabytek Darłowa - monumentalny gotycki kościół bazylikowy pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. Wewnątrz na szczególną uwagę zasługuje Mauzoleum Pomorskie z sarkofagami Króla Eryka I, króla Danii, Szwecji i Norwegii oraz księżnych pomorskich: Elżbiety i Jadwigi.



 


Darłowo było kiedyś miastem obronnym. Od początku otoczone było murami obronnymi. W pierścieniu murów znajdowały się trzy bramy wjazdowe: Brama Kamienna zwana Wysoką, Brama Wieprzańska i Brama Nowa. Do naszych czasów zachowała się tylko Brama Kamienna z XIV w.


Do dziś dotrwał też jeden z najokazalszych zamków na wybrzeżu, gotycka siedziba książąt zachodniopomorskich z XIV w. To tu urodził się król Eryk, znany także jako Ostatni Wiking Bałtyku.


Będąc w Darłowie odwiedzić piękną kaplicę św. Gertrudy z XV w., znajdującą się przy cmentarzu. Kościół stanowi przykład skandynawskiego gotyku i jest jedynym tego typu obiektem w Polsce.



W mieście znajduje się jeszcze trzeci kościół, pod wyzwaniem św. Jerzego z XV w. 


 

Zbudowany został pierwotnie poza murami miasta, ponieważ pełnił rolę kościoła szpitalnego i obawiano się rozprzestrzeniania się chorób. Przynależały do niego dwa szpitale: Ducha Świętego, w którym przebywali ludzie biedni i chorzy, oraz św. Jürgena, służącego głównie trędowatym. Z tego też względu znany jest jako kościół dla trędowatych.Niestety kościółek jest często zamknięty, a ciekawskim musi wystarczyć spojrzenie na wnętrze przez kraty zabezpieczające wejście.

Spacer na plażę
Darłowo usytuowane jest ok. 3 kilometrów od morza. Aby pomoczyć nogi w Bałtyku czeka nas zatem krótki spacer. Do Darłówka, nadmorskiej dzielnicy Darłowa, można dojść z centrum miasta ulicą Morską ścieżką wiodącą przez park. O wiele przyjemniej idzie się jednak deptakiem wzdłuż rzeki Wieprzy.




Po drodze można zrobić sobie krótką przerwę i poćwiczyć na podniebnej siłowni czy poprzyglądać się efektom pracy licznych wędkarzy. Będąc już niedaleko Darłówka warto skręcić w stronę portu, gdzie znajduje się niewielka marina z żaglówkami oraz stocznia.


Idąc dalej wzdłuż kanału dochodzimy do rozsuwanego mostu, który wyglądem przypomina UFO. Most łączy dwie strony Darłówka, wschodnią i zachodnią, i jest jedynym tego typu mostem w Polsce.


Już tylko parę kroków dzieli nas od latarni morskiej, 22-metrowego budynku z czerwonej cegły oraz molo.



Wolną chwilę można poświęcić na zwiedzenie latarni i wspinaczkę na szczyt, skąd roztacza się fantastyczny widok na okolicę.




Możemy też udać się na krótki rejs jednym z turystycznych statków, a podczas dłuższego letniego pobytu warto rozważyć wycieczkę na Bornholm. Z Darłówka na tą niewielką duńską wyspę, oddaloną o 55 mil drogi morskiej, kursuje latem większy statek pasażerski. Kursy odbywają się dwa razy w tygodniu przy dobrych warunkach pogodowych.



Upewnijcie się jednak, co do stanu morza i sami zdecydujcie, czy wycieczka jest na wasze siły. Ja niestety płynęłam na Bornholm przy lekko wzburzonym morzu, co okupiłam oczywiście chorobą morską. Mimo wszystko było warto :)

Jeśli natomiast żeglowanie po morzu to nie wasza bajka i potrzebujecie więcej spokoju, macie do dyspozycji liczne trasy spacerowe wokół Darłówka - niektóre ze wspaniałymi widokami na wydmy, plażę i morze. Aż chce się wędrować...


3 komentarze:

  1. Też wolę polskie morze poza sezonem. Ciekawy ten wątek skandynawski ;) Widoki zachęcają do spaceru, wygląda to wszystko bardzo wiosennie już

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako dziecko często tam jeździłam, wciąż mam w głowie mnóstwo wspaniałych wspomnień, sama też i swoje dzieci tam zabrała, może właśnie w poszukiwaniu barw tych wspomnień. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i Twój komentarz!